Rozmówki językowe i nauka słówek
O rozmówkach słyszał chyba każdy. Przed erą Google Tłumacza, który potrafi teraz przetłumaczyć nam tekst ze zdjęcia, korzystało się właśnie z takich rozmówek. Dziś także spotykam je sporadycznie w wersji papierowej, a czas wakacji to dobry czas na przypomnienie takich materiałów. Pomimo tego, że intencja rozmówek jest dobra, nie do końca szczytny jest ich cel. Poznając zagadnienia gramatyczne i słownictwo, jesteśmy w stanie generować niezliczoną ilość zdań. Jeśli więc chcemy porozumieć się w hotelu czy restauracji, przestudiujmy odpowiednie słownictwo i polegajmy na sobie.
Ostatnio przeglądałem w Empiku przykładowe rozmówki polsko-angielskie i stwierdzam, że to ewidentnie komplikowanie sobie życia – proponowane formy były nieco przesadzone i z pewnością jesteśmy w stanie stworzyć prostsze i bardziej powszechne odpowiedniki. Poza tym, rozmówki przydadzą się głównie wtedy, kiedy to my mamy coś powiedzieć. I owszem, w pewnych sytuacjach możemy przewidzieć odpowiedź naszego rozmówcy, ale zawsze jest ryzyko tego, że nas czymś zaskoczy.
Jeśli chodzi o naukę słówek z podręczników to tak naprawdę każda książka jest dobrym rozwiązaniem. Znajomość słownictwa jest potrzebna, więc do tego przyda nam się każda możliwa publikacja - fiszki czy ilustrowane słowniki - grunt to sumiennie te słowa powtarzać!