Oglądając brytyjską telewizję, można dostrzec kilka różnic w odniesieniu do polskiej, i nie chodzi wyłącznie o kwestię programów. W tym wpisie chciałbym skupić się na kilku aspektach, które są charakterystyczne na małym ekranie na Wyspach, a także nawiązać do kilku produkcji, które szczególnie lubię oglądać.
Nie ma telewizji bez reklam
Reklamy to nieodłączny element telewizji i wciąż silne medium komunikacji. Reklamy w brytyjskiej telewizji jednak znacznie różnią się od tych, które my dobrze znamy. Przede wszystkim, to rzuca się w oczy chyba najbardziej, to zdecydowanie mniejsza ilość reklam leków i suplementów. W Polsce czasem trudno o inną reklamę niż medyczna, co niekoniecznie wpływa na lepsze zdrowie Polaków. Na Wyspach z kolei bardzo często pojawiają się reklamy gier hazardowych i odpowiednie ostrzeżenie przed korzystaniem z takich gier. Hazard zdaje się być tam problemem, jednocześnie jest spopularyzowany w reklamach.
Swoją drogą, czy wiesz, że angielskie słowo hazard oznacza niebezpieczeństwo? Nasz polski hazard to po angielsku gambling. To jeden z przykładów false friends, czyli słów, które wydają nam się znajome, ale ich znaczenie jest kompletnie inne. Możecie spodziewać się o tym artykułu w przyszłości.
By the way, jaki false friend przychodzi Wam do głowy jako pierwszy?