Wielka Brytania – państwo dobrze nam znane w wielu aspektach. Lubimy brytyjskie kino, uwielbiamy brytyjskie marki, niejeden kibic angielskich drużyn znajdzie się wśród nas. Dziś warto przyjrzeć się Wielkiej Brytanii z innej strony. A konkretniej – Wielkie Brytanii na talerzu. W kwestii kuchni, sławą nie dorównuje kuchni włoskiej, tajskiej itp. Jednakże nikt nie powiedział, że w związku z tym sama nie obfituje w różnorodność i bogactwo smaku.
Pełne angielskie śniadanie
Najważniejszy posiłek w ciągu dnia (chociaż w ostatnich latach to kwestia dyskusyjna) rozumie się sam przez się. W Anglii powiedzenie to sprawdza się idealnie. Składniki mogą od siebie nieznacznie się różnić, ale zazwyczaj w skład pełnego angielskiego śniadania wchodzą: jajka (sadzone lub jajecznica), pieczona fasola, opiekany chleb, bekon, kiełbaski i smażone pomidory. Do tzw. full English breakfast zalicza się także black pudding – wersja dla bardziej odważnych. Jest to odpowiednik polskiej kaszanki (śląskiego krupnioka), w której skład wchodzą podroby i krew wieprzowa bądź wołowa. Trzeba przyznać, że owe śniadanie jest nie lada wyzwaniem (w zjedzeniu całej porcji).
Zdaniem dietetyków od czasu do czasu można pozwolić sobie na zjedzenie takiego posiłku. Jednakże spożywanie go regularnie znacząco wpływa na wzrost wagi. Nie wspominając już o cholesterolu i innych takich.